poniedziałek, 5 stycznia 2026

Okręt pływa na okrętkę?

 

    Śniegu napadało wystarczająco, by wykryć położenie osiedlowych ciepłociągów. Tuje otrząsnęły się z nadmiaru i noszą zaledwie śladowe ilości – ot, zimowy łupież. Co innego płożące jałowce. Te okryły się bogaciej pierzyną, która tylko czeka by poszarzeć od wyziewów z kominów i rur wydechowych. Ale jest czyściej, śmieci i kurze zostały spacyfikowane i zepchnięte do podziemia. Mnogość dni świątecznych objawiła się zwałowiskami śmieci, których nie ma kto sprzątnąć.


    Słońce igra ze światłocieniem, jednak trudno je podejrzewać o wyrafinowaną fantazję. Sikorki, korzystając z ogólnego bezruchu figlują, bawiąc się w chowanego, ukrywając się przed pościgiem w wyszczerbieniach ceglanego muru. Wrony obsiadły czubki drzew, ale nie wiem, czy gęściej niż jemioła. W parku trwa moda na bieganie z plecakami – ćwiczą ewakuację, paniczna ucieczkę, czy tylko krótkie wagary od życia rodzinnego?

6 komentarzy:

  1. Natura niesprawiedliwie obdarzyła śniegiem regiony, jedni narzekają na brak, inni złorzeczą na nadmiar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się cieszę z tego co jest. a co dalej, to zobaczymy

      Usuń
  2. bieganie z plecakami to po prostu taka metoda treningowa, bo w plecaku jest jakieś obciążenie: talerz od sztangi, albo piasek lub kamienie...
    w sklepach sportowych można dostać taką specjalną uprząż obciążającą, ale może za drogie, a może nie wszędzie ją można dostać?... a może za trudno wpaść na taki pomysł?... więc stosuje się domowe sposoby...
    notabene bardzo łatwo sobie tym spieprzyć kolana, gdy się ma kiepskie buty i biega po twardej powierzchni...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za wyjaśnienie. czyli jednak praktyczna nauka ucieczki.

      Usuń
    2. trochę wcisk, imputacja, aczkolwiek z drugiej strony, wszyscy fachowcy od mordobicia zgodnie uważają, że najlepszą metodą obrony jest pospieszne oddalenie się od agresora, a kontrataki lepiej pozostawić fachowcom...

      Usuń
    3. logika mówi, że to ma sens. straszenie wroga bronią, której nie potrafimy/nie mamy sumienia użyć, to proszenie się o dodatkowe kłopoty. zwiewanie ma sens, bo a nuż nie będziemy warci pościgu zawodowców.

      Usuń