Śniegu napadało wystarczająco, by wykryć położenie osiedlowych ciepłociągów. Tuje otrząsnęły się z nadmiaru i noszą zaledwie śladowe ilości – ot, zimowy łupież. Co innego płożące jałowce. Te okryły się bogaciej pierzyną, która tylko czeka by poszarzeć od wyziewów z kominów i rur wydechowych. Ale jest czyściej, śmieci i kurze zostały spacyfikowane i zepchnięte do podziemia. Mnogość dni świątecznych objawiła się zwałowiskami śmieci, których nie ma kto sprzątnąć.
Słońce igra ze światłocieniem, jednak trudno je podejrzewać o wyrafinowaną fantazję. Sikorki, korzystając z ogólnego bezruchu figlują, bawiąc się w chowanego, ukrywając się przed pościgiem w wyszczerbieniach ceglanego muru. Wrony obsiadły czubki drzew, ale nie wiem, czy gęściej niż jemioła. W parku trwa moda na bieganie z plecakami – ćwiczą ewakuację, paniczna ucieczkę, czy tylko krótkie wagary od życia rodzinnego?
Natura niesprawiedliwie obdarzyła śniegiem regiony, jedni narzekają na brak, inni złorzeczą na nadmiar!
OdpowiedzUsuńja się cieszę z tego co jest. a co dalej, to zobaczymy
Usuńbieganie z plecakami to po prostu taka metoda treningowa, bo w plecaku jest jakieś obciążenie: talerz od sztangi, albo piasek lub kamienie...
OdpowiedzUsuńw sklepach sportowych można dostać taką specjalną uprząż obciążającą, ale może za drogie, a może nie wszędzie ją można dostać?... a może za trudno wpaść na taki pomysł?... więc stosuje się domowe sposoby...
notabene bardzo łatwo sobie tym spieprzyć kolana, gdy się ma kiepskie buty i biega po twardej powierzchni...
p.jzns :)
dzięki za wyjaśnienie. czyli jednak praktyczna nauka ucieczki.
Usuńtrochę wcisk, imputacja, aczkolwiek z drugiej strony, wszyscy fachowcy od mordobicia zgodnie uważają, że najlepszą metodą obrony jest pospieszne oddalenie się od agresora, a kontrataki lepiej pozostawić fachowcom...
Usuńlogika mówi, że to ma sens. straszenie wroga bronią, której nie potrafimy/nie mamy sumienia użyć, to proszenie się o dodatkowe kłopoty. zwiewanie ma sens, bo a nuż nie będziemy warci pościgu zawodowców.
Usuń