sobota, 31 stycznia 2026

Procedury procesu procesora.

 

    Świeże pieczywo ma swoje wymagania, więc chodzę wcześnie, bo później może jedynie nawdychać się aromatu, a bułki zasiedlają inne mieszkania, czy brzuszki. Idę jak na szychtę do kopalni, nim dzień roztoczy swoje uroki. Chłód ostudził emocje i wygasił życie. Sąsiad dostał chrypki, więc idąc z psami ubrał je w sweterki. Pomogło? Nie wiadomo, ale sąsiadka z pieskiem dołączyła i kto wie, co wyniknie z kolaboracji. Jej piesek sweterka nie miał. Inna pani, dość kruchej budowy wiodła, czy raczej wiedziona była przed dwa duże i silne psy, które potrafiły tak omotać ja smyczami, że wyglądała na niedogotowany baleron. Potem zmusiły mnie do szukania alternatywnej drogi, blokując przejście. Ostatnie drapaki poświąteczne oblegają śmietniki. Ochroniarze przy uchylonym oknie namawiają się na zaktualizowaną strategię ochrony osiedla, choć nie wiadomo przed kim i przed czym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz