Wołali go „Gęsty”. Od dawna. Podczas jednej z wielu libacji, ktoś z ferajny, aby podeprzeć wagę słów dźgnął Gęstego nożem. Nóż się złamał, a na koszuli Gęstego nawet kropla krwi się nie pojawiła. Skarżył się potem nieszczęśnik (chlipiąc z podbitym okiem), że przeciwnik był za gęsty, żeby go skutecznie dziabnąć. I przylgnęło. Gęsty stracił imię i nazwisko i od tamtej pory był już dożywotnio Gęstym.
Nie przyznał się nikomu, że pijak po prostu trafił na okazałą metalową klamrę pasa i to uchroniło flaki Gęstego od wypłynięcia. Miał fart – nie gęstość. Później, jeszcze raz obcy sprawdzał gęstość Gęstego. Kijem bejsbolowym zamachnął się, ale Gęsty uchylił się tak, że obcy przywalił w trzepak i złamał kij. Z daleka nie było widać o co rozwalił broń. Gęsty wyprostował się i kopnął obcego w miętkie. Ten zgiął się natychmiast i to tak nieszczęśliwie, że przywalił łbem w ten sam trzepak, który uratował grzbiet Gęstego.
Od tamtej pory nikt już nie sprawdzał, czy można Gęstego uszkodzić. Za to kobiety… Gdy wspominały intymność z Gęstym – wciąż miękły im kolana. Ponoć czuły go w sobie długo po tym, jak sobie poszedł. On i jego legenda.
No, no. Piknie napisane.
OdpowiedzUsuńzdarza się. może nawet częściej niż raz.
UsuńI w ten sposób tworzą się mity.
OdpowiedzUsuńlegendy też znikąd się nie biorą. ale ziarnko prawdy tkwi nawet w tych najmniej prawdopodobnych.
UsuńGęsty miał fart do nieudaczników i do kobiet.
OdpowiedzUsuńOne chociaż miały fajne wspomnienia. Po kontaktach z Gęstym wszystkim miękły kolana z różnych powodów...
przezorny Janek
skąd wiesz? znasz Gęstego?
UsuńZnam Twardego pociotka Gęstego.
OdpowiedzUsuńMieli podobno wspólne znajome. Wszystkie trzy opowiadały o nich różne takie historie. Na ogół kończyło się na penicylinie...Źle na dzielni mówił o Gęstym(a może o Twardym?) paser Miętka Kicha, ale Kicha zawsze był rzadki...
A może to inna historia jest? Wiosenka już nie żyje...
przezorny Janek
ludzie umierają. niekoniecznie na covid.
Usuńa twardy, to chyba szczytowe osiągnięcie polskiej myśli wojennej i jakiś czołg niezniszczalny kompletnie.